TIMOR WSCHODNI 2018

- KRAJ O KTÓRYM ZAPOMNIAŁ ŚWIAT -

Timor – wyspa gdzieś na końcu świata, wciśnięta między morza Savu, Timor i Banda. Wyspa pod każdym względem daleka. Dotrzeć tu nie jest łatwo, gdyż podroż, jakiej by opcji nie wybrać, jest długa i nie tania, a i kraj zwłaszcza we wschodniej części, daleki jest od typowych atrakcji turystycznych w pełni tego słowa rozumieniu. Tym nie mniej na pewno warto podjąć trud podróży w te strony. Przełamać obawy i lęki przed tak dalekim i nieznanym światem, pojechać, by zobaczyć ten pierwszy kraj powstały w XXI wieku. Timor Leste. Pięciuset letnia historię Timoru najkrócej streścił bym do - najmłodszego kraju świata, przez lata podzielonego na małe królestwa / księstwa, skolonizowanego przez Portugalczyków w XVI wieku, zniszczonego w wojnie z Indonezją i nieudolnie "naprawianego" przez ONZ.

Kolejną swoją wyprawę podejmuje jak zawsze samotnie. Ten niewielki kraj leży daleko od turystycznych szlaków, dosłownie, gdyż aby tu dolecieć trzeba prawie 30 godzin lotów. Znajduje się na połowie wyspy Timor, leżącej w Archipelagu Malajskim w pobliżu Indonezji i Australii, czyli… gdzieś tam na końcu świata. Klimat gorący i wilgotny, zwłaszcza, że zwiedzam ten kraj w połowie pory deszczowej. Moja trzydniowa Timorska przygoda rozpoczęła się przylotem do stolicy Dili. Niewielkie lotnisko zawiera motywy chaty wiejskiej że stromym spadzistym dachem. Wizę otrzymałem bez problemu i po 30 minutach jechałem z moją walizką do centrum Dili, do zarezerwowanego hostelu DaTerra położonego w centrum miasta.

Jest wczesne popołudnie, pogoda niezła, więc poszedłem zobaczyć jaka też ta stolica jest. Cztery godziny spaceru wystarczyło, aby zwiedzić centrum miasta. Prawdę mówiąc miasto jest niezbyt atrakcyjne turystycznie. Najciekawsza wydała mi się 27 metrowa rzeźba Chrystusa Króla, którą ustawiono na niewielkim wzgórzu na wschodnim krańcu miasta.

Spacerując po mieście trafilem na duży miejscowy bazar Hali Laram. Spotkałem chyba wszystkie warzywa i owoce, które to państwo produkuje. Artykułów importowanych raczej nie było.

Z BOGIEM KU WOLNOŚCI

Na wyspie zauważalny jest silny katolicyzm Timorczyków i trudno nie dostrzec w nim pewnych podobieństw do Polski. Za katolików uważa się ponad 98 procent społeczeństwa. Lata okupacji przez Indonezję – największy muzułmański kraj świata – doprowadziły do sytuacji, w której granica pomiędzy sacrum a profanum, wiarą a kulturą, jest chwilami trudna do uchwycenia. Podobnie jak w naszym ojczystym kraju, identyfikacja z kościołem była sposobem przeciwstawiania się dominacji potężnego sąsiada.

 

Polski papież Jan Pawel II odwiedził Timor Wschodni z pielgrzymką w 1989 roku, o czym każdy Timorczyk wie doskonale. Wątek tej pielgrzymki pojawiał się w każdej rozmowie, w której padło pytanie, skąd pochodzę...

ŚWIAT BEZ WYCHODZENIA Z DOMU

    Copyright ©2019-2020  TUTAJ BYLEM LLC

    Wszystkie prawa zastrzeżone

    domena jest wlasnoscia serwisu - TUTAJ BYLEM LLC

    Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora zabronione

    157092209360451367.png