MONGOLIA 2019

Mongolia – kraj położony w Azji Środkowej, pięć razy większy od Polski zamieszkuje około 3 milionów mieszkańców. Podzielony jest na 18 ajmaków (odpowiedniki województw) i trzy miasta wydzielone – Ułan Bator, Erdenet i Moron. Południową część kraju stanowią stepy i półstepy oraz żwirowa pustynia Gobi. Tylko 2-3 % pustyni to piaski, ułożone w ponad stu kilometrowy pasm wydm dochodzący w niektórych miejscach do 18 kilometrów szerokości i ponad 100 metrów wysokości. Północna część kraju to tajga, rzeki i przepiękne jezioro Chubsuguł. W samym Ułan Bator mieszka obecnie około miliona mieszkańców. Mongołowie lud koczowniczy, żyjący w jurtach i przemieszczający się w poszukiwaniu pastwisk oraz lepszych miejsc życia, w przeszłości praktycznie nie budowali miast. Pierwsze stałe budowle postawiono za czasów Czyngis Chana w miejscowości Karakorum (obecnie Charchorin), która w latach 1220 – 1240 była stolicą Mongolii. W późniejszych latach wybudowano kilka znaczących ośrodków kultury i obiektów religijnych. Wiele budynków klasztornych zostało jednak w latach trzydziestych doszczętnie zniszczone przez sowieckich okupantów, a mnichów wymordowano lub wcielono do armii czerwonej, dlatego też oprócz kilku zachowanych zabytków Mongolia przede wszystkim oferuje nam przepiękną bogatość krajobrazów, zwierząt, drapieżnych ptaków i różnorodnej roślinności, co można zobaczyć podróżując po tym bardzo interesującym kraju, poznając gościnność i przyjazne nastawienie jego mieszkańców.

Długo czasu mi zajęło aby się zdecydować na wyjazd do tego kraju. Kiedy w 2016 roku napaliłem się na Mongolię to wprowadzono wizy i musiałem odłożyć ten wyjazd na późniejszy termin. Czekałem do 2019 roku kiedy wizy dla obywateli USA zostały ponownie zniesione, warto zaznaczyć że wizy nadal obowiązują dla obywateli polskich.

Szukając najlepszego połączenia lotniczego że stolicą Mongolii - Ułan Bator, pomimo i tak wysokiej ceny za bilet zdecydowałem się na Aeroflot z przesiadką w Moskwie. Ci którzy mieli okazję lecieć tą linią wiedzą że rosjanie dołożyli wszelkich starań aby zdobyć zaufanie pasażerów, uważam że serwis pokładowy jest dużo lepszy od innych dużo znanych linii lotniczych, dużym plusem jest również dostęp do internetu.

Po prawie 22 godzinnym locie ląduje na międzynarodowym lotnisku które znajduje się na obrzeżach miasta. Lotnisko nie należy do zatłoczonych dlatego odprawa paszportowo-celna przebiegła w ekspresowym tempie. Przy głównej hali przylotów znajduje się postój taksówek, a więc wsiadam i jedziemy. Podróż do centrum miasta zajęła około 20 minut (...) Miasto usytuowane jest na wysokości 1350 m.n.p.m

WITAM W ULAN BATOR

Pamiętam jak dzisiaj... była to sobota, godzina 5 rano, a ja sam samiutki z walizką w centrum miasta, przebiegam przez pasy aby dostać się do hotelu.

Hotel Ulaanbaatar- zlokalizowany w samym centrum miasta, swoim wyglądem przypominający czasy socjalistyczne. Budynek był wybudowany w 1961 roku i od samego początku pełnił funkcję hotelu, był to również pierwszy budynek w Mongolii z bieżącą ciepłą wodą.

Pierwszy dzień rozpoczynam z mapą w ręku, którą dostałem w hotelu a na niej zaznaczone wszystkie atrakcje stolicy...

Plac Sükhbaatar - znajduje się w samym centrum miasta. Trudno go przeoczyć ze względu na górujący nad nim szklany wieżowiec w kształcie rozwiniętego żagla. Nie on jest jednak główną atrakcją. Olbrzymią połać placu zajmuje budynek parlamentu wraz z imponującą rzeźbą samego Dżyngis-chana. Naprzeciwko znajduje się inny monument, przedstawiający wyżej wspomnianego, „czerwonego bohatera”.

Klasztor Gandan - Gandan to mongolska Częstochowa. Jest to główny ośrodek buddyzmu w kraju. Klasztor powstał w XIX w. Jego wnętrze skrywa ciała „żywych buddów”, którzy na przekór tytułowi spojrzeli już śmierci w oczy. Podobnie jak niemal wszyscy żyjący tu w latach 30-tych lamowie.

Romans Mongolii ze Zwiazkiem Radzieckim pod rządami Stalina kosztował 15 tysięcy istnień duchownych. Gandan był jednym z nielicznych klasztorów w Mongolii, który nie został zburzony w tym okresie.

Pałac zimowy Bogd Khana - Pałac ostatniego dżawdzandamby Mongolii, to jedyny z czterech, który ocalał do naszych czasów. Zbudowany w 1903 roku mieści w swoich murach sześć świątyń. Sam pałac funkcjonuje obecnie jako muzeum, które zawiera przedmioty należące w przeszłości do „żywego buddy” i jego małżonki.

Wzgórze Zaisan - pomnik nieznanego zolnierza upamiętniający radzieckich żołnierzy poległych podczas II Wojny Światowej. Z dołu wzgórza trzeba przejść ponad pięćset kroków, aby dotrzeć do Pomnika Nieznanego Żołnierza Zaisan. Ci, którzy podejmą wspinaczkę, otrzymają nagrodę - wspaniały widok na miasto Ułan Bator, okoliczne góry i rzekę Tuul.

Pomnik The Beatles - pomnik zbudowany w 2008 roku, przypominający mieszkańcom miasta drogę do wolności spod jarzma Związku Radzieckiego. To tutaj słuchano zakazanych piosenek które najczęściej przemycano z "zachodu"

Drugi dzień rozpoczynam również bardzo wcześnie, to chyba za sprawą 13 godzinnej różnicy czasu między Nowym Jorkiem a Ułan Bator. Śniadanie w hotelu już od godziny 6 rano pozwala na zaplanowanie całego dnia, pracownik hotelu wyraża chęć zorganizowania wycieczki i po godzinie już wyjeżdżamy...

Przyznam się że doznałem małego szoku, otóż kilka kilometrów za miastem dosłownie kończy się asfalt.

Pierwszym postojem jest oddalony o około 60 km od Ułan Bator monumentalny pomnik słynnego mongolskiego wodza, zbudowany w latach 2006-2008. Obiekt posadowiony na betonowej podstawie, w której znajduje się  część muzealno-recepcyjna. Sam pomnik wykonano w elementach w Chinach, ze stali nierdzewnej. W  ogon wbudowano wewnętrzną windę, przewożącą turystów do platformy widokowej, zlokalizowanej na głowie wierzchowca. Pomnik oraz rozległy otaczający teren to inwestycja prywatna, o przeznaczeniu komercyjnym. Pomnik Czyngis-chana to największe na świecie wyobrażenie człowieka na koniu.

Gorkhi Terelj National Park - zjawiskowe miejsce ! Potężna, wysokości około 15-20 metrów skała przypomina kamiennego żółwia, niczym z Wysp Wielkanocnych. To oczywiście wytwór natury a nie człowieka. Warto to zobaczyć.

Swiatynia Ariyabal - buddyjska świątynia medytacji, położona na szczycie góry, do której prowadzi zwodzony „Most do nieba“ oraz 108 stromych schodów.

Dzień trzeci, rozpoczynam właściwie wieczorem dnia poprzedniego... przede mną 11 godzinna podróż samochodem na pustenie Gobi. Wyjeżdżamy około godziny 9 wieczorem aby zajechać następnego dnia rano, na moją prośbę hotel w którym mam zakwaterowanie przygotował suchy prowiant, tyle jedzienia na dwa dni to jeszcze nigdy nie brałem że sobą.

Noc długa, ciało całe obolałe od tych wyrtep i dziur ale.... dojeżdżamy do Dalanzadgad , drugi raz na taką wyprawę chyba się nie piszę, a najgorsze że przed nami jeszcze powrót w podobnych warunkach. Czas teraz podziwiać widoki, a są naprawdę przepiękne.

24 godzinny pobyt na pustyni Gobi dobieg szybko końca i trzeba było wracać do Ułan Bator a stamtąd już tylko na lotnisko i samolotem do domu.

ŚWIAT BEZ WYCHODZENIA Z DOMU

    Copyright ©2019-2020  I WAS HERE

    Wszystkie prawa zastrzeżone

    domena jest wlasnoscia serwisu - I WAS HERE

    Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora zabronione

    LOGOcircleBIG.png
    157092209360451367.png